Polskie-Forum.pl


Wolne i niezależne forum dyskusyjne / opinie polityczne / aktywność obywatelska / patriotyzm / Polska / wolna dyskusja


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 28 cze 2019, 14:33 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31620
Erotomani LGBT nie mogą mieć decydującego głosu w sprawie wychowywania naszych dzieci!
Chrońmy nasze dzieci przed zwyrodnialcami.
Zwyrodnialców zmuśmy do całkowitej intymności ich praktyk seksualnych.


Opór w Lublinie

Mieszkańcy Lublina zbierają podpisy pod wnioskiem o zakaz homoparad

– Rok temu, po zapowiedzi marszu LGBT, rozgorzała debata, głównie w przestrzeni medialnej. Jako radni organizowaliśmy konferencje, wypowiadał się m.in. wojewoda i organizacje prorodzinne. Ale były też samorzutne wystąpienia mieszkańców miasta i różnych organizacji społecznych do prezydenta miasta Lublina o wydanie zakazu tego marszu – mówi nam Tomasz Pitucha, radny Prawa i Sprawiedliwości w lubelskiej radzie miasta.

– Obserwując teraz, po wielu miesiącach, to, co się dzieje w Lublinie i w Polsce z takimi marszami, stwierdziłem, że należy bardziej systematycznie się do tego przygotować. Podstawą do tego była wewnętrzna niezgoda na to, że 37-milionowy Naród nie jest w stanie wypracować skutecznej metody obrony przed promocją ideologii LGBT – podkreśla lubelski radny.

Dlatego zainicjował akcję zbierania podpisów pod pismem do władz miasta. Szybko przyłączyły się też inne osoby niegodzące się na zawłaszczanie Lublina przez mniejszość LGBT.

– Powołujemy się w nim m.in. na art. 72 Konstytucji, mówiący, że każdy obywatel ma prawo domagać się od władz publicznych ochrony dzieci przed demoralizacją. Podnosimy także argument, że szkody, które wywoła przejście takiego marszu, są nieodwracalne społecznie. I w związku z tym domagamy się od prezydenta Lublina wydania zakazu – wskazuje radny Pitucha. – Zebraliśmy w tej chwili już około 4 tysięcy podpisów. Akcja cały czas trwa. Napływają kolejne podpisy – dodaje nasz rozmówca.

Inicjatywę gorąco popierają działacze prorodzinni z innych miast. Oczekują oni skutecznych działań ze strony władz samorządowych, ale też np. policji. – Rodziny same z siebie się nie obronią. Skuteczność stawiania oporu tej fali genderyzmu i środowisku homolobby, które jest coraz bardziej agresywne, wymaga czasu, zachodu, środków. Mamy prawo domagać się od osób, które są odpowiedzialne za wydawanie decyzji, samorządowców, żeby w polskich miastach, miasteczkach ludzie byli bezpieczni, żeby mogli być wolni, np. w swoim wyborze życia rodzinnego i wychowania dzieci, bez żadnych zagrożeń, które niosą te parady – mówi nam Agnieszka Jackowska, pedagog z Warszawy.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/210 ... linie.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 28 sie 2019, 20:14 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31620
Szambo LGBT pragnie rozlać się na nasze dzieci i potopić je w zboczeniach od najmłodszych lat.
Dzieciom potrzebne są lekcje kultury, moralności, głębi rozumienia otaczającego świata, a nie
deprawująca edukacja ludzi pogubionych seksualnie.


Zatrute lekcje

Władze Poznania chcą uzupełnić zajęcia antydyskryminacyjne w szkołach o lekcje z seksedukacji

Obrazek

Sprawa niestety nie jest nowa. W stolicy Wielkopolski były już dwa nabory na programy antydyskryminacyjne w poznańskich szkołach. – Teraz ma być trzeci – mówi nam Przemysław Alexandrowicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta Poznania. Podkreśla, że za pierwszym razem udało się to wykreślić z budżetu, ale ponownie taki zapis wprowadzono. – Myśmy się na to jako radni Prawa i Sprawiedliwości nie zgodzili i udało się to odrzucić, ale potem była prezydencka poprawka do budżetu i to przegłosowano – dodaje radny. – Argumentowaliśmy, że takie zajęcia mają ewidentnie ideologiczne przesłanie lewicowej wizji świata, człowieka, wartości i że znaczna część mieszkańców Poznania tego nie akceptuje. Ale ten nasz sprzeciw był przegłosowywany – zaznacza Alexandrowicz.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak na portalu społecznościowym zapowiedział wprowadzenie zajęć z seks-edukacji. „Gdy hierarchowie Kościoła Katolickiego się radykalizują, zapotrzebowanie na zajęcia antydyskryminacyjne rośnie. Będziemy rozwijać ten program, by kształtować u uczniów oraz uczennic postawy uznające godność i równość wszystkich osób. Wprowadzimy też edukację seksualną, bo chcemy, by w Poznaniu dzieci miały dostęp do wiedzy nieskażonej ideologią. To kwestia ich bezpieczeństwa – zagrożeń nie brakuje” – stwierdził.

Karolina Adamska z poznańskiego kuratorium oświaty powiedziała nam, że organ ten nie był informowany o planach władz miasta.

Jednak eksperci wskazują, że potrzebne są regulacje, które ukrócą niebezpieczne pomysły samorządów.

Biuro Prasowe Urzędu Miasta Poznania przesłało nam odpowiedź udzieloną przez Hannę Janowicz z miejskiego Wydziału Oświaty. Wynika z niej, że „zajęcia byłyby dobrowolne, skierowane do uczniów klas VII-VIII oraz klas I i II szkół średnich. W każdym przypadku zajęć dodatkowych konieczna jest zgoda rodziców na udział dziecka w zajęciach”. Jak informuje poznański ratusz, materiał szkoleniowy będzie opracowany wspólnie na warsztatach prowadzonych dla nauczycieli poznańskich szkół. Dobrowolne będzie też zgłoszenie szkoły i nauczyciela. „Zwróciliśmy się do Uniwersytetu Medycznego, Wielkopolskiej Izby Lekarskiej oraz Instytutu Psychologii na UAM o możliwość organizacji szkoleń dla nauczycieli” – czytamy w odpowiedzi. Rada miasta zabezpieczyła na te zajęcia w tegorocznym budżecie kwotę 50 tys. zł.

Zenon Baranowski

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/212 ... ekcje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Stop dla dewiacji
PostNapisane: 13 wrz 2019, 13:20 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 13 lip 2009, 09:25
Posty: 31620
Szał seksualny lewicy nie może być źródłem zgorszenia dzieci, bo dzieci należą do rodziny a nie do zboczonych lewaków.

Rodzic decyduje

Resort edukacji ucina spekulacje lewicy: o zajęciach dodatkowych w szkole decydują rodzice

W ten sposób MEN odniosło się do pytań „Naszego Dziennika” w sprawie protestów tzw. ruchów demokratycznych z Bydgoszczy, które uważają, że rodzicielski sprzeciw wobec seksedukacji „ogranicza dostęp dzieci do wiedzy”.

Ministerstwo edukacji jednoznacznie wskazuje, że szkoły nie mogą organizować takich zajęć wbrew woli rodziców. –Lekcje z tzw. edukacji seksualnej mają charakter zajęć dodatkowych. Rodzice mają prawo decydować, na jakie zajęcia posyłają swoje dzieci. Na dyrektorach szkół ciąży obowiązek stosowania się do wytycznych MEN i obowiązującej podstawy programowej – mówi „Naszemu Dziennikowi” Dariusz Piontkowski, minister edukacji.

Prawo wyraźnie określa, kiedy naruszony zostaje interes dziecka i rodziców. – Jednym z priorytetów działań MEN jest m.in. ochrona uczniów przed treściami mogącymi zaburzyć ich harmonijny rozwój, a także zagadnieniami oraz wartościami sprzecznymi z oczekiwaniami rodziców – wyjaśnia nam Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN. Resort podkreśla, że samorządy nie mają prawa wprowadzać do szkół treści niezgodnych z wyznawanymi przez rodziców wartościami. – Prezydent miasta, wójt, burmistrz jako organ prowadzący szkoły, nie posiada kompetencji, by narzucać rodzicom wartości, w jakich mają być kształcone i wychowywane ich dzieci – dodaje Ostrowska.

MEN zaleca opiekunom, by w razie jakichkolwiek wątpliwości natychmiast reagować. – Apelujemy do rodziców, aby w przypadku wątpliwości dotyczących realizowania zajęć dodatkowych na terenie szkoły, zgłaszali się do dyrektora szkoły albo bezpośrednio do kuratorium oświaty – zaznacza rzecznik resortu edukacji.

Doktor Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, pozytywnie ocenia stanowisko MEN. – Nie może być takiego wytrychu, że poprzez samowolę samorządów będzie promowana edukacja seksualna. Brałem udział w śląskim okrągłym stole na temat oświaty i tam był położony nacisk na to, by to rodzic w sposób świadomy podejmował decyzję w sprawie zajęć dodatkowych – mówi „Naszemu Dziennikowi”.

W ocenie dr. Artura Dąbrowskiego lewicowym środowiskom zależy, by to na inne organa scedować decyzję o wychowaniu młodego człowieka. – Chcą w ten sposób zniszczyć rodzinę, by rodzic nie miał nic do powiedzenia, dlatego ruch ministerstwa jest jak najbardziej pozytywny – zaznacza nasz rozmówca.

W ramach podstawy programowej w szkołach wykładany jest przedmiot wychowanie do życia w rodzinie, który nie jest obowiązkowy. Rodzice mogą złożyć oświadczenie, i często to robią, że dziecko nie będzie uczestniczyło w zajęciach. Nauczyciel jest zobowiązany do przedstawienia pełnej informacji o celach i treściach realizowanego programu, podręcznikach i środkach dydaktycznych.

Za organizację wszystkich zajęć w szkole odpowiedzialny jest dyrektor szkoły, który także dopuszcza do użytku w danej szkole program nauczania. – Podkreślamy, że nie ma mowy o tym, aby dziecko uczestniczyło w jakichkolwiek zajęciach dodatkowych na terenie szkoły bez wiedzy i zgody rodziców – podkreśla rzecznik prasowy MEN.

Anna Ostrowska przypomina też o ustawowych obowiązkach organu prowadzącego, do których należą budowa, remont i doposażanie szkół w stopniu pozwalającym najpełniej realizować zadania dydaktyczno-wychowawcze, określone w podstawie programowej. – Organ prowadzący szkoły i placówki ma obowiązek podejmować działania zgodnie z prawem. Przepisy ustawy o samorządzie gminnym stanowią, że nadzór nad działalnością gminy sprawowany jest przez wojewodę na podstawie kryterium zgodności z prawem – dodaje rzecznik resortu edukacji.

Sprzeciw wobec zła
Wojciech Starzyński, prezes Fundacji Rodzice Szkole, przyznaje, że stanowisko MEN przecina wszelkie spekulacje na temat tego, kto faktycznie odpowiada za udział dziecka w zajęciach dodatkowych. – Należy zmierzać w takim kierunku, żeby pokazywać wyraźnie, że to szkoła musi, jeśli chce wprowadzić jakiekolwiek zajęcia dodatkowe, zapytać rodziców o zgodę na piśmie i to musimy zawsze podkreślać – zaznacza. Jak dodaje, tylko poprzez wychowawczą rolę rodziny można zbudować zdrowe społeczeństwo. – Z mojej wieloletniej praktyki wynika, że o wiele mniej tzw. patologii wydarzy się, jeśli rzeczywiście za formację dzieci będą odpowiedzialni rodzice, a nie państwo. To oni powinni decydować, w jakim duchu będzie ona przebiegać – zaznacza Starzyński. Z tym stanowiskiem zgadza się Anna Sobecka, poseł PiS. – Rodzice są odpowiedzialni za wychowanie dzieci. Takie instytucje, jak Kościół i szkoła, są tymi wspomagającymi i tylko rodzice winni dawać zgodę na to, co dzieje się w szkole, i kontrolować, czego dzieci się uczą, jakie mają dodatkowe zajęcia, a już seksedukacja należy do tej sfery, którą bezwzględnie trzeba obserwować – mówi „Naszemu Dziennikowi”.

Apel o czujność
Poseł Prawa i Sprawiedliwości w tym miejscu apeluje nie tylko do rodziców o czujność, ale także do dyrektorów szkół o rozsądek. – Przede wszystkim dyrektorzy nie powinni zgadzać się na wejście seksedukatorów na teren szkoły, bo jest to destrukcyjne dla dzieci i młodzieży. Takie nachalne wtargnięcie z ich ideologią gender jest niedopuszczalne i trzeba dać temu stanowczy odpór – nawołuje Anna Sobecka. Nie ma wątpliwości, że to nie koniec ataków na chrześcijańską kulturę i tradycję. – Może się to nasilić w trwającej obecnie kampanii wyborczej, dlatego jako wyborcy powinniśmy patrzeć, kto atakuje to wszystko, co dla nas święte, i potraktować jako wskazówkę, kogo wybrać do polskiego parlamentu – zauważa nasza rozmówczyni.

Niebezpieczny jest też trend, w którym podważa się rodzicielski autorytet, sugerując, że rodzice nie mają prawa chronić swoich dzieci przed szkodliwymi zjawiskami. – To swoiste przeciwstawienie dzieci rodzicom jest zgodne z założeniami rewolucji kulturowej gender, która odbywa się na naszych oczach i zatacza coraz szersze kręgi. Próbuje ona oddziaływać nie tylko na całą rodzinę, ale chce też w pewien sposób alienować dzieci od rodziny, żeby wtłoczyć im do głowy wiedzę zgodną z ich życzeniami – dodaje Sobecka.

Walce z chrześcijańską tradycją i kulturą towarzyszy atak na Kościół. – Pamiętajmy, że to także bezpośrednio uderza w nauczanie Kościoła, który podkreśla wagę i rolę rodziny w społeczeństwie. Środowiska lewicowe w myśl opracowanego marszu przez instytucje używają każdej szczeliny, by wedrzeć się w umysły – wyjaśnia dr Artur Dąbrowski. – Tu nie chodzi o edukację, ale o zdobycie pewnego sektora i panowania. Odbywa się to poprzez wprowadzenie swoich ludzi do instytucji, zniszczenia kultury i tradycji chrześcijańskiej, i to jest istota rzeczy –konkluduje prezes częstochowskiej Akcji Katolickiej.

Aneta Przysiężniuk-Parys

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/212 ... yduje.html


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Nasi przyjaciele: Strony Patriotyczne
Linki pozycjonujące: Fenster aus Polen / Schüco Fenster / Drutex Fenster / Fenster Preise / Haustüren /